Strona 3 z 3

Re: Lutuj co się da

: 08 sty 2019, 20:20
autor: SunRiver
coś ty mu zrobił ??

zagrzej go i wyczyść dobrze druciakiem

Re: Lutuj co się da

: 08 sty 2019, 21:30
autor: procek87
wyciągałem mostek Graetza z płytki dość spory nie mam odsysacza więc postąpiłem tradycyjnie zalałem wszystkie cztery pola cyną i podgrzałem poszłem za twoją radą by stosować większy grot w tej kolbie zastosowałem większy ścięty, i wyszedł , niestety nie stosowałem topnika tylko użyłem kalafonii czy wogole stosować kalafonie ?
zastosowałem z nawyku , no i mam to czarne gówno na grocie przypominające czarny nalot. Co ty byś radził ?

Re: Lutuj co się da

: 17 sty 2019, 21:09
autor: procek87
Jak wylutowywać takie złącza? czy można grzać po nich hot-airem ? trochę się boje stopić plastik.

Obrazek
Obrazek

Re: Lutuj co się da

: 20 sty 2019, 18:51
autor: Marhef
Z mojego doświadczenia - nie wykorzystasz ponownie. Problemem są te dwa duże pola po bokach. Żeby je wylutować musisz mocno podgrzać.
oprócz tego, że możesz stopić plastik, łatwo zewrzeć wyprowadzenia.
Potrzebujesz wymienić złączkę? Czy wykorzystać ją do czegoś innego?

Re: Lutuj co się da

: 20 sty 2019, 20:20
autor: procek87
Marhef pisze:
20 sty 2019, 18:51
Z mojego doświadczenia - nie wykorzystasz ponownie. Problemem są te dwa duże pola po bokach. Żeby je wylutować musisz mocno podgrzać.
oprócz tego, że możesz stopić plastik, łatwo zewrzeć wyprowadzenia.
Potrzebujesz wymienić złączkę? Czy wykorzystać ją do czegoś innego?
Marhef tak jestem tylko Ciekaw jak radzą z tym sobie inne osoby ;) w końcu po to założyłem ten temat piszcie i się dzielcie wiedzą.

Ciekawe czy preheater pomoże coś w tym ? tak jak piszesz marhef ten plastik nie wytrzymuje.

chciałbym ją wykorzystać do innego układu

Re: Lutuj co się da

: 20 sty 2019, 22:04
autor: SunRiver
dużo topnika i grzanie od spodu ... jeśli nie chcesz uszkodzić gniazda

ale że się je wymienia na nowe a nie odzyskuje .... ja robię tak że obcinam nożykiem nóżki przy samym plastiku
trzeba delikatnie cienkim żeby nie pojechać po płytce i nie uszkodzić ścieżek

a potem odlutowuję jedną stronę podnoszę i odlutowuję 2 stronę .... pozostaje tylko dać topnik i oczyścić padu z odciętych pinów
i wstawić nowe złącze .,..

Re: Lutuj co się da

: 31 sty 2019, 18:36
autor: Marhef
Ja wylutowuję trochę inaczej. Odginam blaszki te duże po bokach. Daję topnik i dodatkową cynę na pady. Podgrzewam tak, żeby dało się zdjąć gniazdo. I na koniec pozbywam się dużych blaszek po bokach. Udaje się bez preheatera, tylko lutownicą kolbową.
Oczywiście na końcu czyszczę pady z resztek cyny.
Próbowałem kiedyś wylutować gniazdo tak, żeby dało się je użyć jeszcze raz. Nie udało mi się. Jeżeli Tobie się uda, podziel się, jak to zrobiłeś.